niedziela, 11 listopada 2012

22. Lecę

Wyprać kurtkę przeciwdeszczową, naładować baterię do aparatu, do kantoru się wybrać po kilka funtów. Nową kartę pamięci już kupiłam, bilety wydrukować. Przygotować chłopcom ubrania na czwartek i piątek,  do szkoły i do przedszkola. Pożyczyć torbę odpowiednich wymiarów. Kupić zapałki, gdyż w samolocie nie można mieć zapalniczki, a jak wysiądę - to jak zapalę? Ciekawe, jak tam jest... lecę. Następnym razem już wszystko zaplanuję. Porę roku także. I wycieczkę wzdłuż wybrzeża. Należy polubić pieniądze. Zacząć je zarabiać. Jest na co wydawać, do cholery. Lola - ruszaj w życie. No ruszam, tamten projekt napisałam, znaczy naszkicowałam, wymyśliłam hasło plebiscytu - wyszło ok. Po powrocie biorę się ostro do pracy. Rozważania, książki i zadumy wszelkiego rodzaju odkładam na bok, póki co. Już wystarczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz