wtorek, 30 października 2012

17. Uwierzyć

Już naprawdę nie wiem, czy się te zakręty skończą kiedykolwiek. Prawda, że większość mam na własne życzenie. Tylko, że działanie jest o wiele trudniejsze niż samo wyciąganie wniosków. Niech mnie ktoś mocno przytuli i powie, że wszystko będzie dobrze. Że warto. Że znajdę siłę do działania. Że po raz kolejny spróbuję zawalczyć o siebie. Że na nowo uwierzę, że mam prawo, że dam radę. Niech nie szukam wymówek, niech się nie lenię, niech nie będę taka nijaka. Niech odzyskam energię, radość. Niech znowu zacznę na sobie polegać. Niech sobie uwierzę.

A Ty, tak Ty - w błękitnej koszulce! Zejdź mi z głowy. Jak Cię kocham, tak Cię proszę...

sobota, 27 października 2012

15. Maj!

Zima mnie także zaskoczyła. Zdążyłam uratować słoneczniki do wazonu! Sprzątanie, pranie, obiadek, szarlotka, w międzyczasie długa kąpiel w wannie. Dzieciaki umyły mi samochód śniegiem. Teraz poczytam Lema. Pachnie szarlotką w całym domu. Słoneczniki wyglądają cudnie. Mrrr...

czwartek, 25 października 2012

14. Czy to się wyklucza?

Jakie to szczęście umieć tak patrzeć. Jakie to przekleństwo umieć tak patrzeć. Jakie to piękne umieć tak kochać. Jakie to przekleństwo umieć tak kochać. Jak miło żyć. Jak trudno żyć. Równowaga. Lola! Równowaga.

13. Jednak brakuje... mnie

Wiesz, Lola... mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Jednak mi czegoś tu teraz brakuje. Już nigdy nie będzie... jak kiedyś. To miłe, Olu. W moim życiu też Was brakuje, tęsknię za naszymi rozmowami. Za tym gwarem, który kiedyś wydawał się nie do zniesienia. Nam się wydaje, że kierujemy swoim życiem. Czasem myślę, że to nieprawda. Nie prawda. Na całość życia jednostki składają się wszystkie doświadczenia. Dowiadujemy się o tym dopiero po pewnym czasie, niektórzy nigdy. Pomieścić w sobie te wszystkie uczucia i emocje, dać im miejsce. Przeżyć. Żyć. Po prostu. A jakie to trudne. Pooddzielać jedne od drugich, ponazywać, poukładać. Popłakać, pośmiać się, wyć, lamentować, obserwować, czuwać, dotykać, smakować. Żyć. Doświadczać. 

poniedziałek, 22 października 2012

9. Bajki o miłości

Niech mnie ktoś dobije. To niehumanitarne.

Odebranie złudzeń. Nie można ludziom odbierać złudzeń. Prawda jest nic nie warta i nie jest nikomu potrzebna.

A Boga nie ma. Zostawił szambo na ziemi. Zdał sobie sprawę, co stworzył, uświadomił sobie, że tego się cofnąć nie da, za daleko zaszło, wymknęło się spod kontroli. Pierdyknął sobie nowy, mniejszy, bardziej kameralny świat i olał nas.

Bajki o miłości zostawmy grzecznym dziewczynkom i grzecznym chłopcom.

Bywa i tak...