Śniłeś mi się dziś tak dobrze, tak pozytywnie. Spotkałam Was. Szliście tacy zakochani. Podeszłam. Ona powiedziała - pogadajcie sobie, oczywiście. I poszła w drugą stronę. Przytuliłeś mnie. Pogłaskałeś po głowie, jak się głaszcze dziecko. Czułam się tak jakoś... błogo. Miałeś na sobie błękitną koszulkę. Była delikatna w dotyku. Ty byłeś delikatny. Obudziłam się spokojna. Absurdalne...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz